Nowy rok, nowe postanowienia

Nowy rok, nowe postanowienia, nowe założenia. Też tak macie, że z Nowym Rokiem dużo sobie obiecujecie?

Standardowe postanowienia, o których już nie raz słyszałam, wśród moich znajomych to: ustalona konkretna liczba książek, które przeczytam w tym roku, jakie kraje zwiedzę, ile schudnę, albo już bardziej poważne, czyli zmienię pracę lub kupię mieszkanie. Z obserwacji wiem. Im bardziej konkretne postanowienie i mocno określone w czasie, tym większe prawdopodobieństwo, że uda się go osiągnąć. Najgorsze, bo praktycznie nic nie znaczące są założenia: od Nowego Roku schudnę, zacznę ćwiczyć, będę uczyć się angielskiego i tak naprawdę na mówieniu się kończy. Może do dwóch miesięcy udaję się coś zrobić w tych kierunkach, ale już w marcu entuzjazm mija i o noworocznych założeniach nikt nie pamięta.

Dlatego jeśli naprawdę, ten rok ma przynieść Wam dobre zmiany to po pierwsze musicie ich chcieć. Co to znaczy?

Czasami gadamy, żeby gadać, ale tak naprawdę nie idą za tym czyny, a przede wszystkim chęci. Obecnie noworoczne postanowienia ludzie maja, bo tak wypada. Zazwyczaj, każdy coś sobie ustala: w myśli, na piśmie, ale o niektórych zapomina już po tygodniu. O innych myśli nieco dłużej, ale jak przychodzi koniec roku to okazuje się, że rok jak każdy inny. Nic się w nim nie wydarzyło oryginalnego, bo tak naprawdę żyli tak samo jak dotychczas. Nic nie działali, do niczego wyjątkowego nie dążyli, a z postanowień pozostały śmieszne wspomnienia i… obiecanki, że w kolejnym Nowym Roku na pewno je spełnią.

U mnie w każdym roku dzieję się coś wyjątkowego, każdy jest inny i przynosi coś dobrego. W ciągu ostatnich lat sporo się wydarzyło: wyszłam za mąż, byłam na kilku wycieczkach zagranicznych, otworzyłam gabinet dietetyczny. Potem kupiłam mieszkanie, urodziłam córeczkę, a teraz na 2017r postanowiłam rozwinąć się w sferze blogowania. Mam nadzieję, że mi w tym pomożecie. Będę wdzięczna za każdy like lub udostępnianie Waszym znajomym wpisów, które się Wam spodobają. Ja mam postanowienie pracować ciężko i dobrze, żebyście mogli czerpać inspiracje na zdrowe życie. I tak, żebym mogła mieć satysfakcję na koniec 2017, że udało mi się spełnić noworoczne postanowienie – własnego rozwoju w świecie blogerów.

A Wy nad czym będziecie usilnie pracować przez cały rok? Co chętnie odhaczycie na koniec 2017 jako spełnione postanowienie?

7 thoughts on “Nowy rok, nowe postanowienia

  1. słusznie napisane ! Dlatego ja swoje postanowienia przenoszę na marzec bo z tych styczniowych niewiele wychodzi 🙂

    1. Liczy się podejście, o każdej porze roku i bez specjalnych okazji można zacząć nowy rozdział i mobilizować sie do zmian 🙂 Życzę powodzenia abyś w marcu już miała tyle chęci i siły, żeby swoje postanowienia zrealizować 😉

  2. Zgadzam się – tworząc swoją listę postanowień, kieruję się bardzo podobnymi zasadami. To bardzo istotne, by zajmować się tylko tym, czego naprawdę chcemy i potrzebujemy, a wszystkie „bo wypada”, „bo może byłoby fajnie” czy „bo inni tak robią” po prostu sobie odpuścić.

  3. Też w 2017 rozwijam się blogowo. Czy to moje postanowienie? Nie. Raczej zadanie, bo w tym roku mam postanowienie, ze żadnych postanowień ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *