Ile kalorii jemy w święta?

Tabelkę popularnych dań wigilijnych zamieściłam Ci w moim Świątecznym Ebooku w jego 1 części i wiem, że wiele z Was była zadziwiona tym co w niej przeczytała. Duża część z nas wie, że Święta łączą się z większą ilością jedzenia, a na pewno z większą różnorodnością niż na co dzień. Jednak nie każdy zastanawia się i wie ile kalorii jemy w święta. Po co się tym interesować?

Według mnie, fajnie jest wiedzieć, po to żeby mieć świadomość. Zdrowsze odżywianie, to po prostu świadome wybory. Dlatego warto zdawać sobie sprawę, gdzie są największe „bomby kaloryczne”.

Przede wszystkim pamiętaj, że najbardziej „zdradzieckie kalorycznie” są dania o małej objętości, ale skondensowanej kaloryczności jak np.

  • kutia,
  • mieszanka bakalii „do pochrupania” na świątecznym stole,
  • sałatki z sosem na bazie majonezu albo śmietany 18% / 22%
  • pasztety
  • śledzie w śmietanie
  • ciasta z kremami na bazie mascarpone, śmietanki 30%
  • ciasta z kajmakiem
  • ciasta z masą na bazie orzechów, masła orzechowego, mleczka kokosowego
To są przykłady przepysznych (zapewne) dań, ale takich których to 1 niewielki kawałek ma po 300, a nawet 500 kcal.

Warto też pamiętać o alkoholu i słodkich napojach. W Święta zazwyczaj pojawiają się na stołach soki, napoje i niewiele osób łączy je ze spożywaną kalorycznością. A w ciągu jednego dnia możemy wypić nawet ponad 1000 kcal – TYLKO WYPIĆ.

Po takich kaloriach, zmieszczonych w małych porcjach nie czujemy, że dużo zjedliśmy, więc łatwo jest nam sięgać po kolejny kawałek ciasta czy kolejną szklankę napoju.

Ile kalorii jemy w święta i ile ich pijemy?

1 szklanka napoju jabłko-mięta to 50 kcal. Siedząc przy stole cały dzień na pewno z łatwością wypijemy min. 4 szklanki, czyli już mamy 200 kcal.

A jakiś alkohol?

Drink, który najczęściej pojawia się wśród naszych znajomych to whisky z colą. 50 g whisky to już 110 kcal i do tego cola ok. 150 g to ok. 60 kcal. Jeśli w ciągu całego dnia wypijesz 3 takie „lekkie” drinki to masz już z kolejnych wypitych TYLKO kalorii ok. 510 kcal

A do tego jakieś latte do ciastka, czyli ok. 180 kcal.

Podsumowując, same napoje 200 kcal + 510 kcal + 180 kcal = 890 kcal!!! A o tym najczęściej zapominamy.

Ile kalorii jemy w święta?

Przepyszne, popularne ciastko 3 bit z kajmakiem. 1 kawałek ok. 15 dkg ma ok. 450 kcal! W ciągu dnia, 2 kawałeczki, zjemy z apetytem 🙂 czyli 900 kcal.

A może jeszcze jakaś karpatka czy sernik tradycyjny, na „dobrym, tłustym serze – bo taki najlepszy w święta”. 1 kawałek takich ciast to ok. 300 kcal.

A w drodze z kuchni do pokoju, schrupiemy „złapany w biegu” mały pierniczek ok. 70 kcal. Ale o nim zapomnimy zanim nawet usiądziemy do stołu (no przyznaj się, tak jest).

Z choinki zdejmiemy 1 cukierka. To tylko „jedna słodycz” 😉 1 śliwka w czekoladzie, czyli ok. 90 kcal.

Ale to przecież takie drobiazgi, o których na koniec dnia zapominamy. Dlatego zastanawiając się ile kalorii jemy w święta, skupiamy się na konkretach, które zjemy przy stole, czyli obiad, sałatka, śledzik.

Kto by pamiętał o „takich drobiazgach”, które Ci wyliczyłam.

A te drobiazgi w podsumowaniu dają nam: ok. 2550 kcal.

A gdzie „normalne” świąteczne posiłki, zjedzone przez cały dzień?

Dlatego pamiętaj, nie ma co szaleć z liczeniem każdego kęsa podczas świętowania. I spisywania na kartce ile kalorii zjemy w święta. Tak znam takie osoby, które tak funkcjonowały – nie wyszło im to na dobre w ogólnym rozrachunku zdrowia.  Jednak uważam, że warto mieć świadomość, tego co się je. Przede wszystkim po to, żeby sięgając po kolejny „malutki” kawałek pysznego ciasta, zastanowić się czy na pewno, masz ochotę go zjeść i czy warto. A może to już będzie „nad wyrost i z łakomstwa”? Może już ten cukierek, czy kolejną szklankę soku lepiej odpuścić i wypić dwie szklanki wody.

Pamiętaj, że ja Ci tu wyliczyłam kaloryczność, ale… tu przede wszystkim chodzi też o Twoje zdrowie i samopoczucie w Święta i po Świętach. Może warto kolejny kawałek ciasta zostawić sobie na następny dzień do kawy ? 😉

Zapraszam Cię na mój instagram, tam jeszcze lepiej poznasz moje zdroworozsądkowe podejście do jedzenia.