Czego nie można jeść na diecie odchudzającej?

„Dziękuję ale nie mogę, jestem na diecie – odchudzam się”. Czego nie można jeść na diecie odchudzającej?

Te z Was, które już mnie znają, wiedzą, że nie jestem restrykcyjną dietetyczką. I powiem Ci, że dostaję mdłości jak słyszę tekst typu: „ale mam ochotę na loda (pizzę itp.), ale odchudzam się, więc NA RAZIE nie mogę”. Albo jeszcze gorszy jak: „jeszcze 2 miesiące i jak skończę tą dietę to pierwsze co zrobię pójdę na sushi i zjem pudełko lodów z popcornem – tak jak kiedyś. Już nie mogę się doczekać, jeszcze tylko kilka tygodni”.

Dlaczego, takie podejście jest tragiczne?

Ja takiego podejścia do odchudzania nie akceptuję. Rygorystycznie się jemu sprzeciwiam. Jest to oczywiście moje osobiste zdanie i możesz mieć inne. Ja jestem jednak dietetyczką, która chce nauczyć swoich pacjentów, jeść mądrze, dobrze i zdrowo. A przede wszystkim dążę do tego, żeby każdy mój pacjent po kilku miesiącach współpracy umiał samodzielnie dokonywać dobrych dla niego wyborów. A na pewno, chcę nauczyć go że nie muszą to być zawsze idealne wybory, ważne żeby były lepsze od tych obecnych.

Dlatego też, nigdy nie traktuję diety jak restrykcji. Jako zbioru nakazów i zakazów. Jako spisu tego, czego nie można jeść na diecie odchudzającej. Według mnie to nie ma żadnego sensu. Najlepsza dieta odchudzająca, jest taka która po prostu będzie dobrym i zdrowym nawykiem u pacjenta na cały czas.

Jaki jest sens być kilka miesięcy na diecie zakazującej wszystkich smakołyków, które do tej pory jadaliśmy i w podświadomości wiemy, że na pewno jeszcze nie raz po nie sięgniemy. Co gorsze, tylko czekamy kiedy dieta się skończy, żeby po nie sięgnąć. Z drugiej strony, po co być na diecie, np. na której jemy dania z proszku lub robimy sobie monotonne posiłki i podświadomie czekamy kiedy ten czas tortur się skończy? Kiedy będę mogła wypić mrożoną kawę lub zjeść normalne ziemniaki do obiadu?

Takie podejście do odchudzania nie ma najmniejszego sensu. Przede wszystkim powoduje frustracje. Jedne z nas są bardziej wytrwałe w takich restrykcjach, inne poddają się nieco szybciej. Jednak schemat – biorąc pod uwagę np. kolejne 5 lat, po tego tupu „przygodach z odchudzaniem” jest taki sam.

Wygląda następująco. „Schudłam, bardzo dużo, no ale później już zaczęłam jeść „normalnie”. I waga zaczęła się znów zwiększać. Dlatego teraz, znów muszę zgubić te kilogramy”.

To jest podejście upokarzające, które utrzymuje nas w przeświadczeniu, że się nam ciągle nie udaje.  Przez to wydaje nam się, że bierzemy udział w „nierównej walce” z wciąż powracającymi kilogramami, których w żaden sposób nie da się na stałe pozbyć. Często pacjenci, po takich wielu próbach spadku wagi, mają bardzo złe nastawienie do odchudzania. I traktują dietę redukcyjną jako najgorsze zło świata, które pozbawia radości i „normalnego życia”.

Jak zrobić, żeby było inaczej?

Przede wszystkim odrzuć myśl, że jesteś na diecie. Nie traktuj nowych posiłków, jako „zło konieczne”, tylko skomponuj swoją dietę odchudzającą, z najpyszniejszych dla Ciebie dań. Z tego co Ty najbardziej lubisz, tylko pamiętaj żeby były one w zdrowszych formach. W końcu jakaś zmiana na talerzu musi być, żeby zobaczyć efekty po ubraniach i figurze. Pamiętaj, że posiłki powinny być w prawidłowym bilansie kalorycznym. Dodatkowo trzeba zadbać o odpowiedni bilans jeśli chodzi o makroskładniki. I pewnie od razu tu masz przerażenie, że a jednak – więc dieta J Oczywiście samej jest ciężko to wszystko zrobić, dlatego warto żebyś skorzystała z pomocy dietetyka. Jednak to co jest BARDZO istotne (szczególnie w dzisiejszych czasach, gdzie codziennie rośnie w internecie ilość „specjalistów do spraw odżywiania”), żebyś skorzystała z pomocy PRAWDZIWEGO DIETETYKA. Tutaj przeczytaj jak takiego zweryfikować. Wtedy po spotkaniu, dietetyk dopasuje posiłki do potrzeb twojego organizmu, oraz do twoich smaków.  I co najważniejsze zrobi to tak, że będziesz jadła to co lubisz, a dzięki temu że będziesz szykować sobie odpowiednie ilości dań nie odczujesz presji diety.

A jak w tym wszystkim odpowiedzieć na pytanie: czego nie można jeść na diecie odchudzającej?

Z jednej strony mogłabym wstawić ci tu całą listę niezdrowych i zakazanych produktów, jednak po co? Przecież ty sama na pewno doskonale wiesz co jest zdrowe, a co nie. Problem w tym, że nawet pewnie doskonale wiesz czego nie wolno jeść na diecie odchudzającej, a co lubisz i jadasz z tych grup produktów. I właśnie, tu mamy największy problem. Wiesz, że coś jest złe, ale jednak tak lubisz te dania, że mimo wszystko nie potrafisz się im oprzeć.

Ja sama jestem dietetykiem, ale normalne jest, że lubię zjeść np. pizzę 4 sery, ociekającą olbrzymią ilością tych serów. Albo lody włoskie, takie prawdziwe nie domowe zamienniki. Uwielbiam też pulchne ciasto drożdżowe z kruszonką, które jadałam jak byłam dzieckiem. I to takie z białej mąki. Tak lubię takie dania. I nawet je jadam. Nie wskoczyły one u mnie na czarną, zakazaną listę do końca życia. Jednak na co dzień jem dobrze i zdrowo, a jak raz na jakiś czas pozwolę sobie na takie smakołyki, to nic złego się nie dzieje. A ja jestem zadowolona, że zjadłam coś co lubię.

W czym, więc tkwi sekret?

W tym, że do odchudzania masz podejść normalnie i zdroworozsądkowo. To nie gubienie kilogramów na wyścigi. Nie traktuj tego jak tortur, które mają dać ci po 1 miesiącu -5 kg na wadze, bo jeśli nie to odpuszczasz. Wracasz do „normalności”, bo kolejna dieta nie daje efektów.

Po prostu zacznij żyć (jeść) inaczej. Sprawiaj każdego dnia, żeby posiłki były zdrowsze i lepsze. Niech to zacznie być dla Ciebie naturalne, że jest sezon na owoce, więc kupujesz zamiast jogurtu owocowego jogurt naturalny i miksujesz go ze swoimi ulubionymi przysmakami lata. Zamiast białej buły kupujesz grahamkę. Zacznij czytać skład produktów, które kupujesz. I niech stanie się normalne, to że kontrolujesz ilości na swoim talerzu, a w lodówce masz tylko zalecane, odpowiednie produkty.

Zacznij od takiego podejścia, a nie od spisywania czego nie można jeść na diecie odchudzającej. Samo podejście na starcie z zakazami już wprowadza w nas bunt i niechęć. Dlatego się nie sprawdza.

Czego nie mozna jesc na diecie odchudzajacej

Oczywiście musisz pamiętać, że zmiany są nieuniknione. Jeśli chcesz schudnąć, to obowiązkowo zmiany w sposobie odżywiania muszą się pojawić. Jednak to od Ciebie zależy, czy to będą trwałe efekty.

Ja w ostatnim tygodniu jednej z moich pacjentek w diecie wpisałam lody, drugiej pizzę. To są dania, które śmiało nawet podczas odchudzania można jeść. Tylko trzeba wiedzieć jakie, ile i kiedy. Jedną pacjentkę wysłałam na danie kebab na mieście, bo miała ochotę. I spoko, niech zje. Skoro kiedyś takie dania jadała, a obecnie zmieniła na co dzień sposób swojego odżywiania. Dlatego jeśli po miesiącu stosowania zdrowych, zbilansowanych dań zje kebab na który ma ochotę, to ok. Naprawdę w diecie nie stanie się tragedia, a pacjentka zaspokoi swoje smaki. Będzie czuła się „normalnie” podczas spotkania ze znajomymi, a to bardzo istotne podczas odchudzania. Ważne jest jednak, żeby porcja takiego dania była odpowiednia.

Najgorsze wtedy jest myślenie: „skoro już nie trzymam dzisiaj diety, bo zjem kebab, to jeszcze pójdę na lody. Zrobię już rozpustę na maxa. I na kolejny dzień już też posiłki poza dietą, bo nie zdążyłam zrobić zakupów. Zjem więc tak jak kiedyś jadłam drożdżówkę itd.”

Takie podejście właśnie gubi i przeszkadza w zdrowym odchudzaniu.

A sushi można na diecie, a lampkę wina? A czego nie można jeść na diecie odchudzającej? Wszystko można, tylko z UMIAREM. A dodatkowo ze świadomością tego, że jednak wracamy po takim „innym posiłku” od razu na dobre tory i kolejne danie w ciągu dnia jemy zdrowe i dobrze zbilansowane.

Pamiętaj, że takie podejście da Ci może trochę wolniejsze efekty. Jednak nie obciąży Cię psychicznie, nie wymęczy, a za rok, na pewno zobaczysz swoją upragnioną zmianę. Jednak na to trzeba czasu. Dlatego zacznij już od dziś i nie czekaj na lepszy moment. Nie zwlekaj do weekendu, od poniedziałku. Po prostu już dzisiaj zjedz zdrowszą kolację, jutro wprowadź zmiany w swoim śniadaniu. Nie muszą być duże, ale każda zmiana powoli prowadzi do celu.

 

Przeczytaj też: Jak zacząć odchudzanie

Dieta w insulinooporności – jeśli znany jest Ci ten temat

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *