Dieta białkowo-tłuszczowa w insulinooporności

Co kilka dni, przynajmniej od jednej z Was dostaję pytanie typu: Dorota, co sądzisz na temat:  „dieta białkowo-tłuszczowa w insulinooporności?”, albo „powinnam mieć dietę ketogeniczną, bo mam IO”.

W internecie dość sporo się o tym mówi i jest to obecnie  bardzo modny temat, bardzo chwytliwy, więc coraz więcej osób daje się w ten nurt wciągnąć.

Skoro to temat bumerang, stwierdziłam, że napiszę Ci tu moją odpowiedz. Jaki jest mój stosunek do tematu: Dieta białkowo-tłuszczowa w insulinooporności

Dieta ketogeniczna, to dieta bogatotłuszczowa, czyli ze zwiększoną podażą tłuszczy. Z normalną ilością białka i minimalną, znikomą ilością węglowodanów.  Węglowodany w tej diecie pochodzą głównie z warzyw i owoców – w niewielkiej ilości. Jest to dieta, która została stworzona głównie w jednym celu. „Tę dietę zalicza się do uznanych na całym świecie metod niefarmakologicznego leczenia padaczki lekoopornej u dzieci (obok leczenia neurochirurgicznego i stymulatora nerwu błędnego). Obecnie stanowi jedną z opcji terapeutycznych w ponad 60 krajach, we wszystkich liczących się na świecie ośrodkach leczenia padaczki. Należy podkreślić, że dietę ketogenną prowadzi się pod ścisłym nadzorem neurologa i wyspecjalizowanego dietetyka.” 1

Czy w takim razie jest ona rzeczywiście zalecana dla wszystkich i jest bezpieczna?

No nie. Jest to dieta lecznicza tylko w wybranej jednostce chorobowej i to tylko pod stałą opieką osób wyspecjalizowanych, pod kątem prowadzenia pacjenta na takiej diecie. W związku z tym nie zaleca się stosowania tej diety na własną rękę. Owszem, podczas wykluczenia z diety węglowodanów, jest często szybszy efekt redukcji masy ciała. Jednak podczas odchudzania, nie powinno Ci zależeć jedynie na szybkim i efektownym spadku wagi. Powinnaś wziąć pod uwagę to, aby Twój organizm bezpiecznie tracił nadmiar tkanki tłuszczowej i abyś po roku czy dwóch latach, nadal umiała utrzymać efekty diety. Niestety po restrykcyjnych dietach najczęściej jest rozpacz pacjentów, że waga wróciła i to z tzw. efektem jojo.

A jak to jest w insulinooporności?

Tak samo. Insulinooprność to zaburzenie metaboliczne, z którym można walczyć poprzez zdrową zmianę sposobu odżywiania. Jednak powinna to być zmiana bezpieczna i taka, dzięki której nauczysz się lepiej odżywiać. Dzięki której, dopasujesz swoje posiłki do swoich potrzeb. Tak, że będziesz mogła przez kolejne lata prowadzić zdrowszy styl życia.

Nie sztuką jest nagle zrezygnować z węglowodanów, aby nie powodować nadmiernych skoków glukozy. Umiejętnością jest, poznać swoje porcje, ilości i jakość posiłków tak, aby jedząc pełnowartościowe dania na co dzień dobrze odżywiać swój organizm. A przy tym, aby unormować do bezpiecznych wartości poziomy zarówno glukozy jak i insuliny.

Czyli jak wybrać zdrową dietę?

Nie kombinuj, nie szukaj złotego środka na skróty. On działa tylko przez chwilę.  A często jeszcze dodatkowo, niestety ale niesie ze sobą różne skutki uboczne.

Przede wszystkim raz jeszcze podkreślam, że zdrowa i bezpieczna dieta, to dieta RÓŻNORODNA. Zawierająca węglowodany (i to w największej ilości), białka i tłuszcze. Nawet przy IO, zalecane jest aby węglowodany stanowiły 50% dziennego zapotrzebowania, a minimum to 40-45%. Ich ilość w gramach oczywiście będzie dla każdej z Was różna, bo zależy ona od indywidualnej TWOJEJ dobowej kaloryczności diety. O tym pisałam dokładnie w TYM WPISIE O WĘGLOWODANACH.

Dieta białkowo-tłuszczowa w insulinooporności

Wśród osób z insulinoopornością, przyjęło się, też przeświadczenie, że skoro tłuszcze obniżają ładunek glikemiczny posiłków, to warto je do nich dodawać w większych ilościach. Z tego powodu też wiele osób popada w kolejną skrajność.

Jaką?

Dodawanie dużej ilości tłuszczy do swoich posiłków. Proste stwierdzenie, skoro węglowodany są niewskazane, a tłuszcze można to proszę bardzo.

„Ciasto z bitą śmietaną, owszem, bo to przecież tłuszcz, więc obniży ŁG tego ciasta.”

„Owoce z mascarpone, jak najbardziej, bo ma sporo tłuszczu, więc znów ładunek glikemiczny deseru będzie niższy.”

„Zamiast śniadania węglowodanowego, super posiłkiem białkowo-tłuszczowym będzie jajecznica na boczku i to bez węglowodanów”

„Do sałatki majonez, tak bo mam taki bez dodatku cukru, więc można.”

„A schabowy, no pewnie że możesz, ważne tylko żebyś zamiast tartej bułki miała panier z ciecierzycy i śmiało jedz.”

To są hasła często powtarzane w internecie pomiędzy osobami z IO.

I niestety w takim podejściu, zupełnie zapominasz o tym, że jednak tłuszcze dzielimy na te tzw. ”zdrowe” i te, które powinnyśmy stosować w niewielkiej ilości, czyli tłuszcze zwierzęce. Po drugie zapominasz o zdrowych zasadach odżywiania, mówiących o tym, że dieta ma być zbilansowana pod względem konkretnej ilości białek, tłuszczy i węglowodanów. A po trzecie zupełnie nie kontrolujesz przyjmowanych kalorii.

Jak to się dzieje?

Mascarpone, śmietanka 30%, boczek, karkówka, czy nawet zdrowe pesto to produkty, które w swojej niewielkiej objętości mają bardzo dużo kalorii.

Opakowanie serka mascarpone to 1000 kcal, a przecież z malinami można go sporo zjeść, prawda?

Szklanka bitej śmietany (bez cukru) to ok. 300 kcal.

Pesto, żeby miało dobrą konsystencję to minimum kilka łyżek oliwy, a jedna łyżka ma aż 90 kcal. I zazwyczaj jeszcze przynajmniej garść orzechów do tego.

Zobacz też, ten post o tym, że ZDROWO JEM, A NIE CHUDNĘ.

Dodatkowo tłuszcze zwierzęce, ze względu na to że mają dużą zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych, powinny być stosowane w diecie w bardzo ograniczonej ilości. Ich nadmiar może powodować , zwiększone ryzyko chorób i występowanie otyłości. A przez to doprowadzać do chorób takich jak: np. choroba układu sercowo – naczyniowego. Tłuszcze zwierzęce to m. in. właśnie tłuste sery, śmietany, wyroby mięsne jak kiełbasy, boczek i mięsa.

Podsumowując, temat czy powinna być dieta białkowo-tłuszczowa w insulinooporności. Odpowiedz brzmi, nie ma takich badań, artykułów potwierdzonych naukowo, które wskazywałyby jednoznacznie jej korzystne działanie. W związku z tym oczywiście jak zwykle, należy pamiętać o umiarze i nie popadać w otchłań internetowych nowinek. I chwilowe mody żywieniowe.

 


  1. https://www.mp.pl/pacjent/dieta/diety/diety_w_chorobach/183608,dieta-ketogenna-w-leczeniu-padaczki-lekoopornej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *