Jak jeść w święta, żeby nie przytyć?

Jak jeść w święta, żeby nie przytyć? Jak poradzić sobie w święta, przy stole? Często słyszę też pytanie, „jak ogarnąć świąteczne posiłki i dietę?”.

Moja odpowiedź jest już od wielu lat, zawsze taka sama.

Święta to święta, a szczególnie te Bożego Narodzenia rządzą się swoimi prawami, daniami i nastrojem. Dlatego uważam, że bez sensu jest kombinowanie, panikowanie i zadręczanie się dietetycznymi posiłkami.

Jednak tak samo bez sensu jest podejście typu: „Święta są raz w roku, więc najem się za wszystkie czasy, bo potem od stycznia znów dieta”.

Na początek trzeba ustalić jedną ważną kwestię. Święta zaczynają się 24.12 i to kolacją, a potem trwają 2 dni. TYLE.

Jeśli w te dwa dni, zjesz nawet 4 kawałki pysznego ciasta i spróbujesz każdej potrawy na świątecznym stole to wielkiej tragedii nie będzie. W te 2 dni nie przytyjesz 6 kg. Odpowiedz na pytanie: jak jeść w święta, zdaje się być oczywista. Po prostu normalnie i smacznie. Ale problem jest dla wielu osób naprawdę poważny.

Oczywiście możesz też robiąc świąteczne ciasto skorzystać z bardziej „odchudzonego„ przepisu, czyli dodać mniej cukru i dodatkowo nawet zastąpić go ksylitolem. TUTAJ znajdziesz moje przepisy na wigilijne dania ( też dla insulinoopornych). Możesz też, tradycyjną sałatkę zrobić z jogurtem i tylko 1 łyżką majonezu do smaku, a nie jak to w wielu przepisach jest na jedną salaterkę sałatki, 1 słoiczek majonezu.

Takie niby drobne zmiany, dają już bardzo duże efekty. Jeśli chodzi o kaloryczność dań, ale także dbają o Twoje samopoczucie po jedzeniu w święta 😉 TUTAJ, możesz przeczytać jaką kaloryczność mają poszczególne wigilijne potrawy 😉

Kolejna ważna rzecz, to nie tylko jak jeść w święta, ale ile u Ciebie trwają te grudniowe święta?

Jeśli święta zaczniesz już od połowy grudnia, bo raz wypróbujesz przepis i trzeba będzie zjeść całe danie. A kolejnego dnia będzie śledzik w pracy. Potem spotkanie mikołajkowe i jakiejś wyjście ze znajomymi. Potem te dwa dni świąteczne. Jedzenie „po korek”, bo przecież jak nie jesteś na diecie to co tam będziesz sobie żałować. A po 26.12, zaczniesz dojadać sałatki, mięsa i ciasta, bo żal wyrzucić i tak do Nowego Roku. To rzeczywiście w styczniu może się okazać, że jednak spodnie stały się stanowczo za ciasne.

Dlatego wszystko zależy od Twojego rozsądku i racjonalnego podejścia. Nie tylko w te 2 świąteczne dni, ale już od dzisiaj. A tak naprawdę to przez cały rok. Jeśli masz zdroworozsądkowe podejście do jedzenia to święta na pewno nie są dla Ciebie straszne.

Jeśli jednak obawiasz się ich i masz podejście typu „albo stosuję dietę, albo nie zwracam uwagi na to co jem i ile jem”. Czyli zasada 100% diety, albo obżarstwo na potęgę. To warto, żebyś jednak „przebudowała swoją głowę”, zmieniła to destrukcyjne myślenie i popracowała nad tym.

Po pierwsze ułatwi Ci to w przyszłości utrzymanie efektów, a po drugie nauczysz się zdrowych relacji z posiłkami. To pomoże Ci dokonywać zdrowych wyborów na co dzień i ograniczy stres związany z odchudzaniem, a potem utrzymaniem efektów.

 

Zapraszam Cię też do śledzenia mojego konta na instagramie.

jak jeść w święta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *