Rozszerzanie diety – 9 miesiąc

Od czasu jak zaczęłam rozszerzać dietę Leonowi, dostawałam od dziewczyn na Instagramie stale prośby, abym częściej pokazywała co podaję mu do jedzenia. Przez ostatnie dni, jak mówiłam i dawałam przepisy, to posypały się prośby żebym zrobiła ebook z daniami: rozszerzanie diety Malucha :).

Takiego ebooka, nie stworzę, ponieważ ja specjalizuję się w racjonalnym odżywianiu dla dorosłych, w odchudzaniu i insulinooporności, a specjalistów od rozszerzania diety jest wielu innych. Jednak z racji tego, że wiele z Was prosi o podawanie i zapisanie moich pomysłów na dania dla Leona, to spiszę je tutaj 🙂

Jest mi niesamowicie miło, jak piszecie, że inspirują Was takie „oczywiste – nieoczywiste” połączenia smaków i dań jakie ja robię. Prawda jest taka, że ja robię mu za każdym razem posiłek po prostu z tego co mam w domu. I do tej pory ani razu nie ugotowałam mu tej samej zupy, bo nie kieruje się zapiskami tylko rzeczami w lodówce i szafkach. Wrzucam do wody to co mam. Kto powiedział, że nie można łączyć np. buraka z kaszą i rybą i podać w formie zupy? Według mnie można jak najbardziej. Tym bardziej, że dziecko wtedy doznaje przeróżnych smaków i jest bardziej otwarte na nowe propozycje.

Możecie się inspirować moimi pomysłami, możecie podmieniać składniki na takie jakie akurat macie w domu. Pełna dowolność.

To co istotne to ja do żadnych dań nie dodaję soli ani cukru (jego zamienników również nie). Dodaję natomiast odrobinę pieprzu, ziół, zieleniny- aby dania miały smak 😉

Rozszerzanie diety 9 miesiąc.

Nie będę podawała Wam dokładnych ilości, bo gotuję „na oko”. Zazwyczaj staram się robić taką porcję, aby wystarczyło Leonowi na 2 posiłki. W ten sposób ułatwiam sobie codzienne organizowanie dnia, ponieważ stale pracując, ciężko jest mi wygospodarować wiele czasu na gotowanie i szykowanie.

Jeśli mamy więcej czasu w wybranym dniu, to dajemy Leonowi niektóre produkty do rączki, żeby sam starał się jeść. Poznawał nowe, samodzielne smaki, konsystencję dań i uczył się jeść. Natomiast w zabiegany dzień pracujący (a takich mamy najwięcej), sami karmimy Leona łyżeczką. Świetnie to się sprawdza. dzięki temu je zarówno łyżeczką – jak my mu podajemy posiłek, jak i super radzi sobie samodzielnie, jeśli postawimy przed nim jedzenie.

Zawsze Leon je tyle ile chce. Nigdy nie bawimy się z nim podczas jedzenia. Nie stosujemy technik typu „leci samolocik” itp. Czasami zjada całą miseczkę, czasami 3 łyżki. To on decyduje czy zje to co mu podamy i ile zje. Rozszerzanie diety, ma dawać mu przeróżne doznania smakowe, jakościowe.

Leon zawsze je z nami przy stole i zawsze je w tym samym czasie co my. Widzi, że my siadamy do stołu, jemy i on też wtedy dostaje posiłek.

 

Dania, które dostaje Leon po skończeniu 9 miesiąca:
  1. Makaron z truskawkami

Makaron z semoliny (dla Leny też to samo gotowałam Danie, więc Leonowi bardziej rozgotowałam makaron, a potem pokroiłam na małe kawałeczki)

2 garści truskawek

Łyżka jogurtu naturalnego

Truskawki rozgniotłam widelcem, dodałam jogurt i wymieszałam z pokrojonym makaronem

 

  1. Kasza manna ugotowana na wodzie z truskawkami i borówkami

Kaszę ugotowałam na wodzie, przestudziłam i dodałam rozgniecione widelcem owoce. Leonowi bardzo smakowało.

 

  1. Ryż ugotowany na wodzie – dość rozgotowany, jogurt naturalny, ser twarogowy (zwykły w kostce), banan i borówki.

Do ugotowanego ryżu dodałam, rozgnieciony widelcem ser i owoce. Dodałam jogurt. Bardzo mu smakowało.

 

  1. Makaron cienkie wstążki (drobno pokrojone, po ugotowaniu), borówki, jeżyny, banan, jogurt naturalny.

Do pokrojonego makaronu, dodałam przekrojone na pół borówki, banana pokrojonego w małą kostkę i jeżyny pokrojone na mniejsze kawałki. Do tego jogurt. Musiałam dorabiać to dania, bo krzyczał o więcej.

 

  1. Kasza manna ugotowana na wodzie, maliny, jeżyny, 2 łyżeczki skyr

Kaszę ugotowałam na wodzie. Ostudziłam i dodałam kawałki owoców ze skyrem. Trochę się krzywił, ale chętnie zajadał. To było dość kwaśne danie – jak dla mnie, jemu smakowało.

 

  1. Komosa ryżowa, kasza manna, jabłko, jagoda kamczacka

Komosa ugotowana z niewielkim dodatkiem kaszy manny i jabłkiem. Po ugotowaniu – jabłko się rozpadło i dało super słodycz. Ostudziłam i dodałam do tego zmiksowaną jagodę kamczacką.

 

  1. Komosa ryżowa, jabłko, truskawki, jagoda kamczacka

Komosa ryżowa ugotowana na wodzie razem z kawałkami jabłka. Po ostudzeniu dodane zmiksowane owoce.

 

  1. Kasza manna, jabłko, banan

Kasza manna ugotowana na wodzie, do tego starte na tarce jabłko i rozgnieciony widelcem  banan.

 

9. Kasza jaglana z bananem i truskawkami

Kasza ugotowana na wodzie, ostudzona i wymieszana z rozgniecionymi widelcem owocami

 

10. Awokado z jajkiem

Awokado i jajko ugotowane na twardo rozgniecione widelcem, zmieszane.

 

10. Zupy:

– ziemniak, dynia, kalafior, soczewica czerwona, komosa ryżowa (quinoa), natka pietruszki, masło

Wszystkie warzywa razem z soczewicą i komosą wrzucam do zimnej wody. Gotuję do miękkości, na koniec dodaję natkę pietruszki. I masło. Wszystko razem blenduje. Zjadł, ale chyba nie smakowała mu zbyt mocno.

 

– burak, ziemniak, cukinia, soczewica czerwona, kasza gryczana, olej rzepakowy (tłoczony na zimno i dodany tuż przed podaniem)

Wszystkie warzywa wrzucam do wody, dosypuję soczewicę i kaszę. Gotuję do miękkości. Rozgniatam widelcem. Przed podaniem dodaje olej. Bardzo chętnie zjadł to danie.

 

– 2 marchewki, 20 g mięsa z indyka (z golonki), makaron orzo, 1 pomidor malinowy, olej rzepakowy (tłoczony na zimno i dodany tuż przed podaniem)

Marchewki, mięso i makaron, wrzucam do wody. Jak już zmiękną, a mięso się ugotuje, dodaje obrany ze skórki i pokrojony w kostkę pomidor. Gotuję, aż pomidor się rozgotuje i „puści sok”. Mięso wyciągam i kroję na drobniutkie kawałki, warzywa rozgniatam widelcem. Przed podaniem dodaję olej. Tę zupę zjadł z ogromnym apetytem.

 

– dynia, 2 średnie różyczki brokuła, 1/5 cebuli, 1 ząbek czosnku, 20 g mięsa z indyka ( golonka), 1 ziemniak

Wszystko wrzucam do wody, gotuję do miękkości. Na koniec wyciągam mięso i kroję na drobniutkie kawałki, warzywa rozgniatam widelcem. Przed podaniem dodaję olej. Zjadł ze smakiem.

 

– cukinia, marchewka, soczewica czerwona, kasza bulgur, czosnek, koperek, odrobina masła i pieprzu

Wszystko razem gotuję. Jak już składniki są miękkie, dodaję koperek i masło. Wszystko razem blenduję.

 

– cukinia, marchewka, kalafior, soczewica czerwona, makaron, olej rzepakowy (tłoczony na zimno i dodany tuż przed podaniem), odrobina pieprzu do smaku

Wszystko wrzucam do wody, gotuję do miękkości. Na koniec rozgniatam widelcem i dodaję olej.

 

– pomidorówka: 1 ząbek czosnku, ¼ cebuli, 3 pomidory malinowe bez skóry, 1/3 łyżeczki oregano, szczypta pieprzu, 2 łyżki Bielucha naturalnego – dodane już do miseczki, ryż ugotowany oddzielnie

Czosnek i cebulę wrzucam do wody, dodaję pokrojone pomidory i przyprawy. Gotuję na małym ogniu ok. 15 minut. Blenduję.  Po ostudzeniu w miseczce dodaje serek i ugotowany oddzielnie ryż. Przy pierwszym podejściu zjadł 4 łyżeczki, wieczorem jak ponownie mu podałam zjadł całą miskę.

 

– łosoś, kasza bulgur, marchew, seler, pietruszka korzeń, ziemniak, olej rzepakowy (tłoczony na zimno i dodany tuż przed podaniem).

Wszystko razem ugotowane i na koniec rozgniecione widelcem i dodany olej. To akurat Leonowi chyba w ogóle nie smakowało, bo zrobiliśmy 2 podejścia i nie chciał jeść.

 

– ziemniak, cukinia, dynia, pół jajka ugotowanego na twardo, odrobina kaszy jaglanej

warzywa ugotowane w wodzie razem z kaszą. Na koniec zmiksowane z ugotowanym jajkiem. Kilka kropel oleju.

 

– ½ małej cukinii, 1 burak, 1/5 cebuli, 1 ząbek czosnku, 3 łyżki kaszy gryczanej, 15 g mintaja (polędwica), olej rzepakowy (tłoczony na zimno i dodany tuż przed podaniem).

Wszystko razem gotuje i jak jest już miękkie rozgniatam widelcem, Na koniec dodaje olej. Leon zjadł 2 dokładki.

 

Placuszki:

 

1.

50 g mąki jaglanej (ja zmiksowałam kaszę jaglaną w TM 1 min/ obr.10)

1 jabłko starte na tarce lub zmiksowane

1 banan

1 łyżka jogurtu naturalnego

Wszystko  razem dokładni wymieszaj. Na rozgrzaną patelnię, nakładaj łyżką masę – tak aby powstały placuszki.

 

2.

1 banan

1 jajko

3 łyżki mąki pszennej

Wszystkie składniki zmiksuj blenderem. Masę nakładaj łyżką na rozgrzaną patelnię. Formuj placuszki.

Dla ich urozmaicenia, możesz do gotowej masy wrzucić maliny (mogą być mrożone).

3.

100 g mąki jaglanej (ja zmiksowałam kaszę jaglaną w TM 1 min/ obr.10)

120 g jabłka

70 g mleka

Kilka malin

Mąkę zmiksuj z jabłkiem i mlekiem. Na rozgrzaną patelnię, nakładaj łyżką masę – tak aby powstały placuszki.

 

Dania „do rączki”:

  1. Pusty naleśnik, maliny i jeżyny
  2. Banan
  3. Skórka chleba
  4. Placuszki
  5. Ugotowana marchewka
  6. Ugotowane różyczki kalafiora, brokuł
  7. Ugotowane plastry cukinii
  8. Jajecznica – bardzo mocno ścięta

Możesz też zobaczyć moje wpisy, sprzed 5 lat – kilka pomysłów na rozszerzanie diety, jak Lena była mała.